Anna Woźniak.
Zoopsycholog i treser pozytywny.

Członek Polskiego Stowarzyszenia Zoopsychologów. Udziela konsultacji i porad zoopsychologicznych w naszym schronisku. Pisuje do miesięcznika Przyjaciel Pies, na łamach którego pomaga rozwiązywać sytuacje konfliktowe z udziałem psów.
 
UWAGA !
Pies radosny i wyedukowany
czyli szkolenie pozytywne.

 
WSTĘP DO METODY NATURALNEJ.

    Czy zdarzyło się wam czasem popatrzeć z zachwytem i niedowierzaniem na przechodnia z bardzo posłusznym psem, zadowolonym ze wspólnego spaceru, idącego przy nodze krok w krok ze skupioną uwagą no swoim przewodniku? Wyszkolony, zrównoważony i zadowolony z życia pies to marzenie każdego właściciela. Postaram się przybliżyć metodę dzięki której właściciel psa stanie się jego przewodnikiem, lepiej go zrozumie i spojrzy na swego towarzysza oczami psa.

    Teraz kilka słów o Metodzie Naturalnej. Jej twórcą jest etolog terenowy, autor wielu publikacji na temat szkolenia i zachowania, Joseph Ortega. Powstała ona w wyniku długoletnich obserwacji zachowania wilków w sforze. Metoda Naturalna w odróżnieniu od klasycznej sprawia psu przyjemność i dużo radości z nauki, polega na zasadzie „marchewka lub po prostu jej brak”, nie zastrasza psa tylko go motywuje, sprawia, że jest pełen zapału i chęci do współpracy. Opiera się tylko i wyłącznie na wzmocnieniu pozytywnym, nie ma tu żadnego przymusu, smyczy (ewentualnie linka treningowa przy trudniejszych psach), nie dotykamy psa ręką. Kara nie występuje, niepożądane zachowania są ignorowane, a pożądane utrwalane poprzez nagrody. Nie ma żadnych ograniczeń wiekowych i rasowych, pies uczy się bawiąc ze swoim właścicielem. Główne założenia Metody Naturalnej to:

Zanim jednak przejdziecie do ćwiczeń praktycznych, pamiętajcie, że emocje i nastawienie bardzo silnie wpływają na psa, a tym samym na oczekiwany rezultat końcowy.

Oto kilka praktycznych porad szkoleniowych:

Przed przystąpieniem do szkolenia warto zorientować się, co najbardziej motywuje naszego pupila. Zabawka, smakołyk, a może kawałek szmatki z zapachem dzikich zwierząt (psy myśliwskie). Po takim teście preferencji spowodujmy deficyt owego motywatora, np. w dniu szkolenia dajmy mu mniej jedzenia, nie bawmy się za dużo. To bardzo ważne, motywacja jest siłą każdego działania i tylko dzięki niej pies chętnie zaangażuje się w ćwiczenia. Dla pupila będzie to przyjemność, a dla nas satysfakcja z wzajemnej komunikacji.

KOMENDA UWAGA.

    Jest jedną z najważniejszych komend, zaraz obok komendy przywoławczej, „do mnie”. To od niej zaczyna się praktycznie całe szkolenie. Dzięki niej pies i przewodnik mają ze sobą doskonały kontakt, który jest najważniejszy, niezależnie od okoliczności zewnętrznych. Komenda uwaga skupia psią uwagą, psi wzrok na nas. Od tej komendy zaczyna się każde inne ćwiczenie. Aby szkolenie było udane musi zostać zbudowana bardzo silna nić zaufania pomiędzy psem i jego przewodnikiem.

NAUKA

    Szykujemy smakołyki. Ważne jest, by były małe, przeznaczone dla psów i nie kleiły się do ręki, a także nie kruszyły się i nie spadały na podłogę, ponieważ to będzie pupila rozpraszać, nie będzie koncentrował na nas swojej uwagi, kiedy smakołyki będą leżeć na podłodze za darmo. (tu można dać zdjęcie propozycji nagród: małe ciasteczka, dropsiki...)

    Bierzemy smakołyk w dłoń i przesuwamy go na wysokość twarzy,nosa. Pies będzie wodził wzrokiem za smakołykiem, więc gdy smakołyk znajdzie się już w pożądanym miejscu (na wysokości twarzy, nosa), a pies jest w niego (w nas) wpatrzony , szybko wypowiadamy uwaga – stanowczo i wyraźnie, szybko podajemy mu smakołyk chwaląc jednocześnie.

    Nieważne czy pies stoi, siedzi, czy leży. Tego będziemy uczyć się później. Najważniejsze dla nas jest zatrzymanie psiego wzroku na naszej twarzy (kontakt wzrokowy) przy komendzie uwaga.

    Dobrze jest podać jakąś komendę wizualną, ponieważ w przyszłości już nie będzie smakołyku, a jedynie komenda i kontakt wzrokowy. Możemy położyć palec wskazujący na ustach lub nosie, tak jakbyśmy chcieli kogoś uciszyć. Pies skojarzy znak wizualny z nagrodą. Początkowo ćwiczymy tylko ze smakołykiem. Czasem należy zaczekać, aż pies spojrzy na smakołyk znajdujący się na wysokości naszej twarzy (dajmy mu pomyśleć), w momencie nawiązania kontaktu wzrokowego pupilem - szybko wypowiedz uwaga i nagródź psiaka. Pupil prędko zorientuje się, że gdy patrzy na nas – dostaje nagrodę. Komenda uwaga jest bardzo ważna jako wstęp do wszystkich innych komend niewerbalnych, sygnalizacja na odległość. Po jakimś czasie próbujemy bez smakołyka, jedynie z komendą niewerbalną ( palec wskazujący na ustach). Pamiętajmy: za każde złapanie kontaktu wzrokowego na komendę uwaga i palec na ustach – koniecznie nagroda smakołyk, z czasem tylko pochwała słowna. Początkowo stosujmy zasadę wszystko naraz:

    Komenda słowna uwaga ze smakołykiem przy nosie i symbol, palec wskazujący na ustach, powtarzamy wielokrotnie. Następnie możemy wykonać ćwiczenie bez smakołyka, pamiętając o nagradzaniu. Innym jeszcze razem można ćwiczyć ze smakołykiem i sygnałem wizualnym (palec wskazujący na ustach), ale bez wypowiadania słów. Dzięki temu pies będzie reagował na gesty. Z czasem ćwiczymy bez smakołyka i bez słów, a jedynie z gestem, zawsze nagradzając pupila. Cały czas należy pamiętać o hartowaniu (utrwalaniu) tej komendy.