|
Magdalena Wulkiewicz Adopcja z klasą - KRONIKA |
28 LISTOPAD 2009
Spotkanie drugie. Każdy z naszych wolontariuszy ma pod opieką swojego wybranego czworonoga – stworzyliśmy zatem zespoły: Ania i młodziutki, niestety głuchy ale uroczy Max, Ewa i przemiła, spokojna Bunia, Ola i chudziutki, wesoły Felek, Michalina i bardzo żywy, pełen energii Filutek oraz Maciej i śliczna, młoda sunia rasy owczarek niemiecki Piękna. W trakcie całego cyklu szkoleń wolontariusze pracować będą jednak wymiennie, każde spotkanie z innym psem. Ponieważ pragniemy, aby te psy znalazły domy i nowych właścicieli, musimy nauczyć je, że zasady które im chcemy przekazać - na przykład chodzenie na smyczy, obowiązują bez względu na to kto tę smycz trzyma.
Poznaliśmy już charaktery naszych piesków. Mimo, że szkolenie dla wszystkich zawiera jednakowy program, to z każdym z nich trzeba pracować inaczej. Każdy z wolontariuszy otrzymał wskazówki jak należy pracować z wybranym pieskiem. Na dzisiejszych zajęciach przypomnieliśmy psom ustalone już zasady chodzenia na smyczy i ćwiczyliśmy spacerując poza terenem schroniska. Wprowadziliśmy również pierwsze elementy niezbędne do nauki wykonywania komendy „siad". Próbowaliśmy także skoncentrować psy na osobach prowadzących z nimi ćwiczenia, wyciszyć i uspokoić je, tak aby chociaż przez krótką chwilę były przy tych osobach spokojne (bez względu na to w jakiej pozycji się znajdowały - mogły stać, siedzieć lub leżeć). Ćwiczenie to miało na celu pokazanie psiakom, że jeżeli są grzeczne i spokojne dostają nagrodę.
Nasze szkolenie oparte jest wyłącznie na metodach pozytywnego wzmocnienia. Nagradzamy zachowania pożądane, a ignorujemy zachowania niewłaściwe. To najbardziej czytelne znaki dla psów - co jest dobre, a co złe, co warto zrobić, a czego unikać. Nagrodami dla naszych podopiecznych są pieszczoty i słowa od opiekunów. To dla takich zwierzaków spragnionych kontaktu z człowiekiem największa nagroda i ogromna motywacja do dalszej pracy.
Udział w naszym szkoleniu wolontariusze: Ania, Ewa, Ola, Michalina i Maciej uznali za bardzo ciekawe doświadczenie. Praca ze zwierzętami daje im wiele zadowolenia i satysfakcji. Sami jednak stwierdzili, że to poważna praca, która wymaga wiele cierpliwości i czułości wobec tych psiaków. To wspaniali ludzie pełni zapału i entuzjazmu.
Jeżeli ktoś także chciałby pomóc w naszej akcji, pomóc zwierzakom – zapraszamy do udziału w szkoleniu. Każda osoba o wielkim sercu dla zwierząt będzie miłe widziana, a wdzięczność psów – jest bezgraniczna. Zapraszamy do Radomskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Radomiu.
12 GRUDZIEŃ 2009
Nasze psiaki, które biorą udział w szkoleniu, już doskonale wiedzą, że kiedy zbliżają się do kojców wolontariusze czeka ich wyjście z zamkniętych klatek, spacer i kontakt z ludźmi. Szkolenie jest dla nich pracą i zarazem wielką frajdą. Są podekscytowane i ożywione, w ich oczach można wyczytać tyle radości i szczęścia. Dla takich chwil warto pomagać tym psom i brać udział w naszym programie pomocy.
Na dzisiejszym spotkaniu wprowadziliśmy podstawy chodzenia przy nodze (komenda równaj) oraz doskonaliliśmy umiejętność siadania naszych podopiecznych.
Jestem mile zaskoczona jak szybko nasza Piękna pojęła zasady chodzenia przy nodze. Uczy się wyjątkowo łatwo i szybko. Bardzo potrzebny jest jej kontakt z człowiekiem, dlatego też chętnie współpracuje i z zadowoleniem wykonuje już poznane komendy. Właściwie nie ma co się dziwić – przecież to owczarek niemiecki. A psy te jak wiadomo są bardzo inteligentne i łatwo poddają się szkoleniu. Brawo Piękna! Nie tylko jest piękna, ale również bardzo inteligentna.
Niezwykle dobrze w naszym szkoleniu radzi sobie wolontariuszka Ewa, która jest opiekunką Buni. Bunia jest spokojną suczką, niestety trochę boi się przestrzeni i przejeżdżających samochodów. Ewa w pracę z Bunią wkłada wiele ciepła, spokoju i cierpliwości. To daje wspaniałe rezultaty. Bunia otwiera się na świat. Coraz lepiej i chętniej chodzi na smyczy, ładnie siada. Dziękujemy Ci Ewo za twoją pracę, dajesz wiele szczęścia naszej uroczej Buni.
Najbardziej żywiołowym z naszych piesków jest Felek. Czasami trudno nad nim zapanować. Skacze, chce biegać, wszystko go interesuje. Ale Ola, która się nim opiekuje wie jak z nim postępować. Umie go wyciszyć i uspokoić, a wtedy praca z nim staje się wyłącznie przyjemnością.
Wszyscy nasi wolontariusze zasługują na pochwały. Dzięki nim nasze pieski mają kontakt człowiekiem, nauczyły się współpracować z ludźmi, opanowują sztukę chodzenia na smyczy i wykonywanie innych komend. Z każdym kolejnym spotkaniem widać efekty ich pracy. Dzięki nim ze schroniska będzie można adoptować wyszkolonego psa, a przecież fajnie jest mieć w domu ułożonego i grzecznego czworonożnego przyjaciela.
|
Zima, mróz i śnieg nie przeszkadzają w przeprowadzaniu kolejnych lekcji z naszymi czworonogami. Spadł śnieg, który przykrył wszystko dookoła. Psy uwielbiają śnieg, dlatego na naszych spotkaniach nie mogło zabraknąć zabawy na śniegu. Zabawa z psami to nie tylko sama przyjemność, to również nauka kontaktu psów z ludźmi. A to przecież będzie bardzo ważne w relacjach naszych podopiecznych z przyszłymi właścicielami. |
Nie ma już z nami Pięknej (owczarka niemieckiego)....Znalazła kochających ludzi, którzy ofiarowali jej miłość, opiekę i ciepły dom. Na pewno jest tam szczęśliwa.....Wszyscy mamy nadzieję, że i pozostałe psiaki spotkają takich wspaniałych ludzi.
W szkoleniach pojawiła się zatem nowa uczennica – również suczka w typie owczarka niemieckiego. Wolontariusz Maciej został jej opiekunem. Suczka jest bardzo przyjazna, chętna do współpracy i kontaktów z ludźmi. Jest wspaniałą suczką i z pewnością będzie wspaniałą uczennicą.
Felek i Filutek – nasze pełne energii pieski potrafią już siadać na komendę. Ponieważ szkolenia odbywają się tylko raz w tygodniu, nasi „czworonożni uczniowie” są tak bardzo pobudzeni wyjściem w kojca, że trudno ich czasami opanować. Opiekunki Felka i Filutka – Ola i Michalina świetnie radzą sobie z rozbrykanymi zwierzakami. Z każdym kolejnym spotkaniem nabierają większego doświadczenia w pracy z pieskami, a psy coraz bardziej im ufają i chętniej wykonują polecenia.
Trudniejsze zadanie ma Ania – opiekunka Maxa. Do wszystkich ćwiczeń musi dodawać gesty, aby niesłyszący Max wiedział o jaką komendę chodzi. Ania wiele serca wkłada w pracę ze swoim podopiecznym i dlatego widać tego efekty. Max pięknie siada i potrafi bardzo ładnie chodzić przy nodze.
Wielkie brawa dla dziewczynek: Oli, Michaliny i Ani za zaangażowanie w opiekę i szkolenie naszych piesków.
Praca z Bunią wygląda trochę inaczej. Ewa – opiekunka Buni, pracuje z nią indywidualnie. Bunia potrzebuje dużo spokoju i ciepła. Ale dzięki Ewie coraz ładniej chodzi na smyczy, chętnie siada. Uczymy ją również aby nie bała się przejeżdżających samochodów.
Spotkań szkoleniowych było jedynie kilka, a już widać efekty pracy wolontariuszy. Zwierzaki potrafią nawiązać kontakt z opiekunami, poznały kilka komend, które coraz chętniej wykonują i nabrały zaufania do ludzi. To naprawdę duży sukces.
|
Kolejne spotkanie na śniegu. Nasze psiaki uwielbiają śnieg, zabawę i pracę, którą jest dla nich szkolenie, a wolontariuszom sprawia ogromną satysfakcję, kiedy widzą szczęśliwe psy.
Nasza nowa uczennica, którą nazwaliśmy Aura (suczka w typie owczarka niemieckiego) nawiązuje wspaniały kontakt ze swoim opiekunem Maciejem. Potrafi być zdyscyplinowana i posłuszna, a jednocześnie jest wesoła i chce się bawić. Bardzo szybko pojęła zasady chodzenia przy nodze. Jest bardzo kontaktowa i uczy się szybko, co świadczy o jej inteligencji. Znowu zmienił się skład naszej grupy szkoleniowej. Wesoły, najbardziej żwawy z naszej grupy piesek - Felek znalazł dom ! Będzie mu na pewno cudownie wśród kochających ludzi..... Na jego miejsce od następnego spotkania pojawi się zatem nowy uczestnik szkolenia. Psiaki biorące udział w szkoleniu: Max, Filutek, Aura i Bunia opanowały w bardzo dobrym stopniu chodzenie na smyczy i siadanie. Możemy zatem przejść do kolejnego etapu szkolenia. Pieski dobrze reagują na komendy i widać że pragną kontaktu z opiekunami. Ponadto, wytworzyła się piękna więź miedzy wolontariuszami i ich podopiecznymi. Będziemy dalej pracować z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi, mając cały czas nadzieję, że ich umiejętności pomogą w znalezieniu im domów. |