Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Radomiu
  Oczyma zwierząt - wycieczka

Rano, bardzo wcześnie wstałeś i spakowałeś bagaże. Wziąłeś moją smycz. Jakiż byłem wtedy szczęśliwy, że wyjeżdżamy razem. Jechaliśmy już jakiś czas samochodem, straciłem już nawet orientację gdzie jestem a Ty wtedy zatrzymałeś się na skraju drogi za miastem. Otworzyłeś drzwi i rzuciłeś kij jak to było między nami w zwyczaju a ja biegłem, biegłem aż go znalazłem i wziąłem w zęby, ale gdy wróciłem już Ciebie nie było !!!

W panice przypomniałem sobie jak nieraz w zabawie się przede mną chowałeś i aby Cię znaleźć dzień po dniu obszukiwałem wszystkie zakamarki ale bezskutecznie. Pamiętałem oczywiście twój zapach, bedę pamiętał go zawsze, niestety nigdzie nie mogłem natrafić nawet na jego najlżejszy ślad. Z dnia na dzień stawałem się coraz słabszy ale nie chciałem się nigdzie oddalać od tego miejsca w poszukiwaniu pożywienia. Dopiero wtedy moglibyśmy naprawdę się zgubić. Któregoś dnia, gdy byłem już tak słaby, że nie miałem siły na codzienny obchód wszystkich kryjówek, gdzie mógłbyś przebywać, pojawił się obcy mężczyzna. Nie bał się nawet wtedy gdy w rozpaczy powarkiwałem cichutko nie dając się zabrać z tego miejsca gdzie mnie zostawiłeś. Po prostu założył mi kaganiec i zabrał ze sobą.

Od tego czasu przebywam w jednej z klatek schroniska czekając z utęskieniem na twój powrót. Dlaczego się nie pojawiasz ? Ja przecież tak bardzo Cię kocham !

 
Poprawny XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!